03.08.2017 – TRX, kettle i nogi – siłownia

Gdy weszłam na dolną salę okazało się, że strefa do treningu obwodowego (czy tam funkcjonalnego – jak zwał, tak zwał) jest zajęta przez grupę ćwiczącą Crossfit. Postanowiłam więc zrobić kilka serii na nogi na maszynach. Przy okazji takiej 30-sto minutowej rundki mogę sobie testować sprzęt. Przykładowo taki jak na poniższym zdjęciu – maszyna do treningu łydek w siadzie. 

 

 

Łydka jest oczywiście moja i wygląda tylko trochę niekształtnie. Ale, że siebie lubię to mogę o niej tak pisać i wcale mi to nie uwłacza. Inne wady zresztą też. No może trochę tylko, że trampki poplamiłam trawą. Całkiem niepotrzebnie i przy pierwszym włożeniu.

Zrobiłam 3-4 serie po 12-15 powtórzeń:

Przysiadów ze sztangami strasznie nie lubię. Hit ostatnich kilku lat. Wszyscy siadają i siadają na maszynie Smitha, ze sztangą z przodu, a mi się to żelastwo wbija w ramiona i w place dłoni. Z tymi dłońmi to gorzej już chyba tylko podciągania. Kettle też są żeliwne i ciężkie, ale jakby bardziej przyjazne.

Zapewne jest to kwestia mojego typu sylwetki. Taki bardziej ektomorfik (o 3 somatotypach znajduje się np. na tym filmie). Im jestem starsza tym bardziej wyraźne staje się ukierunkowanie na treningi raczej krótkie lub krótkie serie. Spada mi psychiczna wytrzymałość. Instynktownie jadam więcej węglowodanów i najadam się nawet płynami. Oczywiście nie ma sensu się tu tłumaczyć. Może zwyczajnie odgrzebię jakieś rękawiczki, to będzie mniej bolało. 

Potem

Poszłam dalej, czyli na ulubione kettle i TRX. Ten sam schemat co we wpisie z 11.07.2017

11.07.2017 – kettlebel, worki i trx w Fitness for life

Jak również z 21.07.2017 (trenowanie takie nudne  😉 )

21.07.2017 – piłka, TRX, kettle i siłownia

 

W trakcie zauważyłam linę. Aktywność typu funkcjonalnego. Przyda się zapewne do…No właśnie nie za bardzo potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Obawiam się, że z samej liny nie ma szkoleń. W każdym razie, zabawa jest inspirująca. Tylko popatrzcie co on z nią wyczynia:

 

 

Ja póki co tak naprzemiennie przy ziemi. Trochę uderzeń z większym rozmachem, ale nie za wiele (ciężkie). No i staram się uderzać obracają w bok na dwie strony. Stoi się nisko na nogach całkiem jak w koszu. 

 

komentarze

Dodaj komentarz