04.04.2017 i 7.04.2017 – 12 km w Rzeszowie oraz Gdańsku i 06.04.2017 – schody

04.04.2017 jak zwykle nad Wisłokiem a 7.04.2017 w Gdańsku tradycyjną trasą – z Niedźwiednika do Wrzeszcza, przez Zaspę i powrót przez tory i znowu Wrzeszczem lekko w górę, tą sama trasą co na lotnisko. 

06.04.2017 wystarczyły mi tylko schody przy domu. 10 okrążeń podbiegania i zbiegania tak jak w tym wpisie.

 

Cały czas słucham ,,nie ogarniam świata” Kapuścińskiego, bo całe nagranie ma jakieś 12 godzin. Jestem bliżej 4. Już po Rosji, ale cały czas w Afryce  😉 Ostatnio znacznie prościej mi się skupiać na słowach niż muzyce. Zastanawiam się nad tym na ile trafne są diagnozy tego reportera w kontekście przemian, które własnie następują. Mija dekada od jego śmierci. 

Z wypowiedzi na temat Rosji bodziec do refleksji stanowiła dla mnie kwestia opisu mentalności, dominującej postawy w tym narodzie, kultury. W Afryce to głównie sprawa głodu i pragnienia i tego, że nie zawsze tak było, a ludność tamtego kontynentu była nawet eksporterem żywności. Wiara w wolny runek i demokratyczny świat sprawiała, że nie pytali, czy Afryka stanie się krajem o zamożności takiej Szwajcarii, ale kiedy i czy za 20, czy 50 lat. Utopia. To akurat już wiedział Kapuściński w latach 2000.

Ale my tu i teraz również żyjemy w strasznej utopii. Na ekonomię poglądy są różne i mniej więcej równorzędne. Można się spierać, czy mniej, czy więcej ingerencji państwa w rynek i na jakich zasadach. Demografia jest nieubłagana. Licząc ile jest Azjatów i Afrykańczyków i ilu ich będzie uwzględniając nawet pesymistyczny wariant spadku dzietności Europa i Ameryka nie mają najmniejszych szans długo dyktować warunków.

A, że to blog sportowy i ewentualnie psychologiczny, a nie światopoglądowy to zostawiam do indywidualnego zgłębiania i przemyślenia. Daję tylko próbkę tego, jak robić, żeby bieganie nie było nudne. 

komentarze

Dodaj komentarz