04.07.2017 – 3 obwody w wersji 1 i 1 zupełnie inny obwód

3 obwody z 12 ćwiczeń po 45 sekund każde z 5 sekundową przerwą i 4 minutami w truchcie pomiędzy kolejnymi obwodami. Trochę siły skoczności.

  1. wskakiwanie na koc bokiem i zeskakiwanie z drugiej strony
  2. pompka na triceps na kolanach (prawie jak ten Pan)
  3. siad równoważny ze skrętami tułowia i sięganiem łokciem do koca
  4. wykrok w przód i w tył jedną nogą, a następnie drugą, na zmianę
  5. burpees
  6. tułów pochylony równolegle do podłogi, guma pod stopami, ściąganie łokci w górę przy tułowiu trzymając końce gumy (mięśnie grzbietu), na filmie zamiast gumy sztangielki
  7. półprzysiad z prostowaniem i uginaniem kolan (,,żaba”)
  8. skip B w miejscu
  9. guma pod stopami w staniu i unoszenie barków do boku i w przód trzymając jej końce (od ok. 1:00)
  10. v-up
  11. pochylenie tułowia równolegle do podłogi i unoszenie 1 nogi 3 razy w górę do linii tułowia, przeniesienie jej w przód, ugięcie i prostowanie nogi w kolanie 5 razy, zmiana nogi, na zmianę dwie strony
  12. podpór przodem i skręcanie odrywając rękę do podporu bokiem, podpór przodem i oderwanie drugiej ręki

Ostatni obwód inny, bo nie czułam się zmęczona:

  1. jump squat
  2. pompka
  3. łyżwiarz
  4. przysiady na 1 nodze w przeskoku
  5. leżenie tyłem i opuszczanie na zmianę prawej i lewej nogi nad podłogę
  6. skok skręcając biodra w lewo i w tym samym czasie ukierunkowanie tułowia i ramion w prawo, zmiana strony, dynamiczne, rytmiczne przeskoki
  7.  pajace
  8. wykroki na prawą i lewą nogę na zmianę
  9. boksowanie (w powietrzu, prawa i lewa ręka na zmianę)
  10. leżenie tyłem i rozszerzanie oraz łączenie nóg na przywodziciele
  11. skip A
  12. skip C

 

A w tle dosłuchiwałam spotkań Nowego Obywatela. Tym razem o kobietach, feminizmie i Czarnym Proteście. Działacze dzielą się na kilka grup. Można wyróżnić:

  • owładniętych ideologią, którym wydaje się, że materia przyjmie ich fantazje o lepszym świecie, tak jak przyjmuje je tłum na wiecu swoimi emocjami, wyjątkowy brak pokory i do tego groźny niezależnie od rodzaju utopii,
  • autopromujących się, którzy często idą w przeintelektualizowanie, ale generalnie są działaczami, bo dobrze się czują na scenie, czasem mogą nawet wyznawać coś w rodzaju konserwatywnego etosu inteligenta, gdy są działaczami liberalnymi również, nic tu niczemu nie przeszkadza,
  • autoodnajdujących się, czyli tych, którzy mają słabe ego zatem potrzebują gdzieś przynależeć, mieć tożsamość, pewnie nigdy się w rezultacie nie odnajdą, bo nie odróżniają tożsamości indywidualnej od społecznej,
  • modnych i snobistycznych, czyli hipsterów, którzy częściej są z lewa, a ewentualnie w centrum, można ich poznać po strojach.

Niemniej jednak często udaje im się zrobić coś pożytecznego. Za to szanuję. Co byśmy zrobili bez działaczek i działaczy? Tylko nie daje mi spokoju pytanie – jak można być z jeden strony inteligentnym, z drugiej strony ślepym na ułomność tego wszystkiego. Raczej niemożliwe, żeby ktoś był autentyczny robiąc coś w co nie wierzy. Muszą zatem prawdziwie ufać, że można wziąć cudze idee, wprowadzić, a świat będzie lepszy. Ja uznaję tylko korekty i walkę o konkretne prawa.

komentarze

Dodaj komentarz