06.02.2017 – HIIT, czyli trening interwałowy ,,Jak Zwykle”

Przypominałam sobie, że przez około półtora roku HIIT robiłam zawsze w poniedziałek. Wtedy większość dni w roku przebywałam w Gdańsku i teraz znowu Gdańsk, więc zrobiłam tradycyjnie:

 

5 minut rozgrzewki

  1. pompki
  2. jump squat, czyli przysiady z wyskokiem
  3. v-up, czyli moje ulubione ćwiczenie na mięśnie brzucha, ale wreszcie z materiałów szkoleniowych dowiedziałam się jak ma na imię, więc mam ilustrujący filmik
  4. skip A (pierwsze ćwiczenie – żywe piękno wykonania  😳 )
  5. burpees
  6. przysiad bułgarski na prawej nodze
  7. to samo na lewej
  8. unoszenie bioder w podporze na prawym boku
  9. i na lewym
  10. unoszenie ugiętej prawej nogi w klęku podpartym na przedramionach 
  11. tak samo lewą
  12. skip B

Każde ćwiczenie w 5 coraz krótszych seriach i z krótszymi przerwami zaczynając od 60 sekund do 25 i kończąc na około 25 sekundach ćwiczenia i 10 przerwy.

Wyjątkowo mogłam się skupić i prawie wcale nie chwytałam za telefon w trakcie przerw. 

 

Dopiero teraz sobie przypomniałam, że miałam robić obwody. Na południu nie będzie straty bo smog. Nad morzem wolę więcej biegać, żeby nadrobić. Jeśli w najbliższym czasie uda mi się gdzieś dłużej rezydować przytacham sobie sprzęt np. kettle

komentarze

Dodaj komentarz