08.05.2017 – trening obwodowy na powtórzenia

Odkąd miałam CrossFit na szkoleniu trenerów to uwzięłam się na robienie obwodów z ilością powtórzeń. Psychologicznie to całkiem nieźle działa. Odróżnia się od interwałów, które są zwykle na czas.

Eureka! Zamienię i w przyszłym tygodniu zrobię powtórzenia wolne na zmianę z szybkimi lub powtórzenia i trucht w miejscu. Będzie interwał na ilość a nie czas. Jakoś przed zapisaniem na to nie wpadłam 😉 

 

Do meritum. Tamtego, kolejnego zimnego, majowego dnia robiłam następujące ćwiczenia w podanych z boku ilościach w taki sposób, że pierwsza seria to było 60 przysiadów, 25 pompek, 50 v-up, 20 skoków do podporu bokiem itd. Po 10 ćwiczeniu minuta przerwy i kolejno 30-20-25 itd. Kiedy jedno z ćwiczeń wyczerpuje limity, przechodzę do kolejnego. Wszystkiego jest coraz mniej.

Mam sporą dysproporcje pomiędzy wytrzymałością wykonując różne ćwiczenia stąd, jak widać, niektóre to 60 i to z luzem, a inne 20, ale z trudem.

  1. przysiady sumo – 60-30-20-15-10
  2. pompki – 25-20-15-10-5
  3. v-up – 50-25-15-10-5
  4. skok do podporu bokiem – 20-16-10-6-4
  5. noga do boku w podporze (mniej więcej jak tu, ale w klęku z podporem na prostej ręce) – 35-25-15-10-5
  6. druga noga to samo
  7. burpees – 20-15-10-5
  8. przysiady bułgarskie – 20-15-10-5
  9. to samo druga noga
  10. przysiad na prawej i lewej nodze na zmianę w rozkroku – 12-6-4-2

 

Zdjęcie jest z siadu równoważnego, bo jak już niedawno wspominałam – w tej pozycji wygląda się trochę bardziej ćwicząco niż w staniu, a daje się robić jedną ręką  😎 

komentarze

Dodaj komentarz