09. 08.2017 – 12 km i 11.08.2017 – Jelitkowo

09.08.2017

Zrobiłam sobie swoje stałe kółeczko Niedźwiednik – Wrzeszcz – Zaspa – Wrzeszcz – Niedźwiednik. To około 12 kilometrów ulicami Gdańska. 

11. 08. 2017 

W tym okresie mój ojciec gra w brydża na turnieju w Sopocie. Od wielu lat są to też jego wakacje, urlop, czy jakkolwiek to nazwać. Taka tradycja. Myślę, że zanudziłby się jadąc gdzieś gdzie nie może pracować lub zajmować swoją pasją. 

Wstaje codziennie koło 7 i cieszy, że po kilkudziesięciu metrach dociera na plażę. Tak. To on mnie tego nauczył – prawdziwa radość płynie raczej z pracy, niż lenistwa.

Kiedy jeździłam z nim jako dziecko, a potem przez telefon budził mnie –  No wstawaj, wstawaj już! Dzień ucieka! Zobacz jak słońce pięknie świeci! A ja mu na to, że można iść później. Przekonywał, że to już nie będzie to samo, bo przyjdzie tłum ludzi i w ogóle to po co tak spać. Z miną obrzydzenia stwierdzał, że to rozlazłe takie i byle jakie, więc całkiem bez sensu. Jego ambicją wydaje się być wstanie codziennie jeszcze wcześniej. I wcześniej!

Zwykle biega po piasku, rozciąga się. Z wiekiem jest to mniej intensywne, ale niezmienne. Kończy udaną lub nieudaną próbą kąpieli w Zatoce. Czasem morze bywa naprawdę zimne i wówczas daje radę jedynie się zanurzyć. Wraca przez ulubiony kiosk. Na kempingu nabywa pszenne bułki. 

 

 

Kiedy ja jestem i ,,Dadim” też jest (średnio – 10 dni), raz, czy dwa razy wybiegam z Niedźwiednika gdzie stacjonuję i ruszam w dół. Lecz zamiast zakręcać na Zaspie, biegnę jeszcze niżej, w stronę pasa nadmorskiego, do promenady przy plaży. Na wysokości dużego, jasnego hotelu (Marina) mam na liczniku około 10 km. Można więc zrobić jeszcze jakieś ćwiczenia np. siłę biegową. I wspólne podchody do kąpieli. 

 

Słuchałam ,,Świat się chwieje” o którym tu wspomniałam. Odcinek nawiązujący do Nowego Sącza. Musiałam wyartykułować swoje refleksje. Aczkolwiek tylko z pierwszej części, bo słuchać dokończyłam przy śniadaniu u ojca w pokoju. 

 

Takie miewam rodzinne rozrywki. Wszelkie rytuały i celebracje polecam młodym rodzicom. Z czasem zostają chyba docenione. Po jakichś 25-30 latach już tak 😉  

komentarze

Dodaj komentarz