12.06.2017 i 15.06.2017 – 10 km i siła Rzeszów

Strasznie mi się już nudzi ta trasa nad Wisłokiem, ale w prawo można biec dłużej niż w lewo. 12.06.2017 usiłowałam temu zaradzić biegając od prawa do lewa kilka razy. Bez znalezienia porządnego koła przyjemnie nie będzie. Mogłabym biegać po dwóch stronach przebiegając jednym z mostów, no ale lęk przestrzeni. Niby są parki, ale małe. Niby jest góra, ale zanim do niej dobiegnę mam już 30 minut, a potem trzeba jeszcze wrócić, zatem wchodzi w grę na długie treningi, na które póki co nie mam siły. 

 

Schemat: trucht, kilka szybkich odcinków, trochę wymachów, skłonów, generalnie ruchów w niemonotematycznej biegowej płaszczyźnie zwyczajowej, trucht i zmuszanie się do biegu OBW2 (średnie tempo). 

 

W trakcie klikanie między utworami muzycznymi, rozmyślanie. 

Przykładowo o tym, że człowiekowi nigdy nie udało się stworzyć sprawiedliwego systemu, a różnego rodzaju ,,spojrzenia” na rzeczywistość, tzw. narracje, mają na celu spolaryzowanie ludzi by umożliwić sobie przejęcie władzy. Już nie wiem co gorsze – technokraci, którzy zwykle są cwaniakami, czy idealiści dla których prędzej, czy później cel uświęci środki. 

 

Na zdjęciu akcja pędu w stronę bułki. Na czele duże łabędzie, potem małe i doganiają kaczki. 

komentarze

Dodaj komentarz