14.07.2017 – Joga i TABATA przy debacie

Jako, że kolejny dzień czuję jeszcze lekki ból mięśni po wtorkowym treningu oraz dyskomfort w okolicy lędźwi, zaczęłam od jogi, która jest w zasadzie połączeniem stretchingu z ćwiczeniami izometrycznymi. Czyli trochę zwiększa zakres ruchu, gibkość, a trochę też wzmacnia i rozluźnia. Zależy od tego jak się poprowadzi.

10 minut poniższego filmu na rozgrzewkę.

 

Potem bardziej dynamicznie, czyli 20 minut tego:

 

 

Do tego 30 minut metody TABAT-y. Niewymagające ćwiczenia. Dla mnie tylko podstawowe ćwiczenia typu pompki, podciąganie (jeśli jest gdzie), squaty, burpees, dają największy wycisk. Można je robić oczywiście w kilku wariantach i z obciążeniem. Pozostałe ćwiczenia to raczej urozmaicenie i wesoła zabawa. Bardzo potrzebne głównie psychice. 

 

Oczywiście przy debacie o polityce i społeczeństwie. Przeczytałam dziś na stronie szkoleniowej dla trenerów, że nie rozmawia się z klientami o religii i polityce. Pewnie jeśli się chce być produktem marketingowym, to nie należy tego robić. Jeśli jest się jednak osobą, dla której sport to najważniejsza część życia, ale tylko jedna z pasji, chce się być autentyczną (nie da się udawać o sobie widząc ludzi kilka razy w tygodniu), a polityka jest w tym życiu i pozostałym czasie niezwykle absorbująca, to to trudno nie obnażać siebie i swoich poglądów. Pytanie oczywiście jak? Myślę, że najlepiej nieinwazyjnie i usiłując rozumieć różny poziom zaangażowania w te sprawy oraz odmienne poglądy.

 

Ale podkreślam – to jest coś za coś. Wszędzie. I we wspomnianej polityce również. Ja ze swoją szczerością nie kreuję spójnego wizerunku w jakiejkolwiek dziedzinie. Wolę być wolna niż postrzegana jako…Kandydatka na posłankę (chcę polityki dla zwykłych ludzi, bez podziału na wielkich, ale dalekich posłów i resztę Kowalskich) lub godna zaufania trenerka (mogę sporo czasu poświęcać na treści dotyczące ciała, pracę własną, z innymi i szkolenia, ale nie wyłącznie), czy profesjonalna psycholożka (uważam, że psychologia na tym etapie rozwoju pomaga opisać świata, ale nie pomaga rozwiązać problemów, a zaprzeczanie swoim poglądom, wiedząc, że wchodząc w rolę ekspertki zarobię na wykształceniu, jest gównianą desperacją). Skoro nie wpasowuję się w żadną ze społecznych ról, mogę w każdej dziedzinie starać się robić tyle i tylko wówczas, gdy mogę nie udawać.

 

No i tyle. Dziś debata o prawicowej koncepcji demokracji nieliberalnej. W sumie więcej objaśniają politologicznie genezę poczynań obecnie rządzącego ugrupowania. ,,Tygodnik Powszechny”.

 

komentarze

Dodaj komentarz