19.06.2017 i 21.06.2017 – bieganie 10 km i trochę o zamożności

Kompletny brak prawdziwego zdjęcia z biegania rzeszowskiego w tym okresie. To musi być z gdańskiej sesji, żeby ładnie wyglądało. Spodenki chwyciłam w przelocie w jakiejś sieciówce. Koszulka odziedziczona po koleżance. 

To nie jest tak, że jestem taka bardzo biedna, żebym nigdy nie mogła kupić sportowych ciuchów w zgodzie z trendami, jeśli szczególnie bym o nich marzyła. Nawet w najgorszych okresach dorosłości pewnie dopinałabym założeń, gdyby nie…W dzieciństwie koleżanki z drużyny śmiały się, że jestem córką dresiarza. Ojciec zwykle miewał funkcje dość zacne lub profesjonalne do nich podejście lub wyczucie tzw. norm kulturowych (wybierz dowolną opcję). Ale te markowe dresy, buty i koszulki kolekcjonował po godzinach. I dla mnie też ich zbierał na potęgę, ponieważ ,,za jego czasu nie było, a gdy uprawiał sport to marzył”. No więc, ja na wszelki wypadek od razu byłam na nie. Tym bardziej, że właśnie…Jeśli część znajomych marzy o tych markach, bo ich rodziców nie stać, to można:

  • czuć się w zgodzie z tym jak ci znajomi, którym brak myślą, że się czujesz – czyli lepiej od innych,
  • być ignorantem i nie dostrzegać tematu, nie czuć nic (lub udawać, że się jest ponad),
  • czuć się źle, bo chce się solidaryzować i utożsamiać z ludźmi, których się lubi.

Moja opcja, to opcja numer 3. Do dziś na dnie szafy znajduje się taka czerwona koszulka. W Łodzi, więc jej teraz nie sfotografuję. Zwykła koszulka z targu za kilka złotych, na którą zamieniłam czerwony t-hirt Reeboka. Złote lata 90-te 😀 ! Teraz by pewnie trzeba zamieniać jakieś…no nawet nie wiem, bo mnie to wcale nie zajmuje. Chyba te ciuchy w sklepach alpinistycznych są jednak najdroższe. 

W każdym razie, ja sobie pobiegałam po około 10 km zarówno 19.06, jak i 21.06, a ty obywatelko lub obywatelu następnym razem przed wypowiedzeniem magicznego – chcę żeby moje dzieci miały wszystko co najlepsze – zastanów się kilka razy, bo one niekoniecznie przyjmą to z dobrodziejstwem inwentarza. No i po co to wszystko, skoro poczucie własnej wartości całe życie nosi się w sobie? Warunki zewnętrzne zwykle choć kilka razy się zmieniają. Chyba nie znam nikogo, kto miałby ten sam status materialny przez całe życie. Na nim się siebie nie zbuduje. 

Więcej o roli ciuchów i gadżetów w sporcie pisałam w tekście o Stereotypach w branży fitness

p.s. No dobra, jak ktoś był biedny lub ledwo, ledwo dostatni w dzieciństwie, to może to wszystko musi przeżyć i kupować. Tylko niech potem nie płacze jak się okaże, że wcale nie jest warto, bo wartość materii jest krucha.

komentarze

Dodaj komentarz