27.02.2017 – interwał jak zwykle i 3.03.2017 – obwód a’la CrossFit

Zamiast wymieniać co robiłam odpowiem na pytanie dlaczego kolejny raz robiłam mniej więcej te same ćwiczenia.

  • Cały czas nie robię pełnych, poprawnych kilkunastu pompek, bez większego problemu a staram się to osiągnąć . Niestety nie cały czas z taką samą intensywnością, nie co trening podwyższam sobie próg albo nie co trening przykładam i efektów brak.
  • Chcę wykonywać piękne przysiady bułgarskie choć z kilku kilowym obciążeniem, tymczasem nadal nie są dość głębokie przy jednoczesnej bezproblemowości i z zachowaniem równowagi. Z tym ostatnim to u mnie w tym roku najgorzej. Jak już będą mi pasowały zabiorę się za ćwiczenie przysiadów na jednej nodze. 
  • Chcę wykonywać 25 burpees bez uczucia jakiegokolwiek wielkiego wysiłku. Teraz od 10 jestem przygnębiona. Brakuje mi wytrzymałości psychicznej więc pracuję nad dwa razy większą fizyczną, żeby to sobie zrekompensować.
  • Robię przysiady, bo dostrzegam gdzieniegdzie niedoskonałości a poza tym, mięśnie nóg są mi bardzo potrzebne w bieganiu.
  • Mięśnie grzbietu i brzucha też są istotne i staram się je utrzymywać w dobrej formie. Wykonuję tylko te ćwiczenia, które najmocniej odczuwam a zalicza się do nich w sumie tylko v-up i może te w przysiadzie równoważnym. Innych w warunkach domowych musiałabym zrobić z 200 powtórzeń.

Reszta ćwiczeń zmienia się z uwzględnieniem równomiernego rozwoju wszystkich grup mięśni, dobrania adekwatnego poziomu trudności i w warunkach jakie oferuje pokój w mieszkaniu. 

No dobra. Jak to piszę, dochodzę do wniosku, że mogłabym czasem się wysilić i coś zmienić. Gdybym miała tu możliwość zainstalowania czegoś do podciągania…

 

No a teraz zapisze jednak znów ten sam zestaw ćwiczeń  🙂 

 

27.02.2017 – HIIT

5 minut rozgrzewki

11 ćwiczeń po 5 coraz krótszych serii od 60 do 15 sekund z coraz krótszymi przerwami. 

  1. przysiady ze skokiem w przód i w tył (takie żabki)
  2. opadanie do pompki z klęku jak na zajęciach
  3. brzuch w siadzie równoważnym
  4. wskakiwanie i zeskakiwanie z koca
  5. szerokie przysiady z unoszeniem nogi do boku jak tu tylko szerzej
  6. przywodziciele z leżenia tyłem, czyli rozszerzanie nóg i łączenie
  7. unoszenie tułowia opierając ciężar ciała na dłoni w leżeniu bokiem – ćwiczenie na prawy triceps, do którego nie mogę znaleźć filmu
  8. to samo lewa strona
  9. przysiad bułgarski prawa noga
  10. przysiad bułgarski lewa noga
  11. burpees

A potem musiałam wyprowadzić gościa, czyli teriera.

 

03.03.2017 – obwód typu CrossFit

Planowałam iść biegać i byłam już nawet ubrana, ale ogarniała mnie obezwładniająca niechęć do pokonywania zimnej przestrzeni. Łatwiej mi było znieść ściśle odliczoną ilość powtórzeń kilku ćwiczeń. Zastosowałam zatem metodę ze szkolenia

6 ćwiczeń w obwodach po 21 – 19 – 16 – 12 – 9 – 6 – 3 – 1 powtórzeń każdego ćwiczenia, czyli razem blisko 90 praktycznie bez przerw pomiędzy kolejnymi ćwiczeniami i seriami.

  1. skip A – bieg w miejscu z unoszeniem wysoko na zmianę prawego i lewego kolana
  2. pompki
  3. przysiady
  4. v-up 
  5. pompki tyłem na triceps z nogami na podłodze zamiast drugim krześle
  6. wykroki w przód na zmianę prawą i lewą nogą
  7. burpees

komentarze

Dodaj komentarz