28.08.2017 – trening funkcjonalny

Miałam lekki stan podgorączkowy więc postanowiłam zrobić ciału odrobinę przyjemności. Lubi takie lekkie dynamiczne stretchingi i ćwiczenia siłowe w tempie ukierunkowanym na precyzję oraz technikę. Bez zwracania uwagi na to, że za wolno i za mało powtórzeń.

Zrobiłam szybki przegląd czym by się tu inspirować.

Najpierw szczypta lekcji dla młodzieży szkolnej.

Znalazłam też wykład z warsztatem. Ćwiczenia zaczynają się od około 25 minuty. Robiłam też więcej powtórzeń, żeby utrzymać tempo i choć trochę zmęczyć.

Od około 1:05 zaczyna się część nr. 2 z instruktorką, na macie. Była o wiele mniej intensywna, więc zamieniłam na kolejny filmik.

Potem bardzo podobne ćwiczenia do części nr.1 poprzedniego filmu. Troszkę bardziej dynamicznie, bo z krótszymi instrukcjami i mniejszą ilością tłumaczenia ze strony trenera.

Celem treningu funkcjonalnego jest prawidłowe i bezpieczne (mało kontuzjogenne) poruszanie się. Potrzeba do niego nie tylko siły, ale przede wszystkim mobilności (jako zdolności do osiągnięcia pełnego zakresu ruchu w stawie korzystając z tejże siły oraz precyzji naszych ruchów). Czyli gibkość, ale i możliwość realizowania danego ruchu płynnie i bez większego wysiłku. Chodzi o to, żeby ruchy były wykonywane w optymalnym, możliwym zakresie i odpowiedniej płaszczyźnie.

Ta płaszczyzna zmienia się najczęściej u ludzi o niewielkiej świadomości ciała. Przykładowo – kiedy realizują przysiad lub wykrok, nie są w stanie utrzymać prostych pleców i opuszczonych naturalnie barków. Często nie czują też, że unoszą kolano w stronę klatki lub prostą nogę w tył w klęku podpartym, obracają udo lub stopę, albo kierują nogę zupełnie po skosie.

Dlatego zawsze podkreślam, że lustro na sali ćwiczeń to niezbędny sprzęt! Trener też może być, ale żmudne napominanie z jego strony może być deprymujące. Kiedy mózg już zanotował błąd, może sam obserwować i naprowadzać ruchy.

Trening funkcjonalny w klubach fitness

Od kilku lat tego typu treningi są w ofercie wielu klubów. Jak wspomniałam wcześniej – celem takiego treningu jest poprawa jakości ruchu. W przypadku grupy ,,przypadkowych” klubowiczek i klubowiczów będą to ruchy z codziennego życia takie jak siadanie, wstawanie, dźwiganie ciężaru z ziemi. Generalnie – poprawa świadomości własnego ciała w przestrzeni i wzmocnienie mięśni posturalnych.

Niestety z realizacją bywa różnie i dlatego trzeba samodzielnie sprawdzić. Zdarzyło mi się być na lekcji, która była siłowo-wytrzymałościowym CrossFitem lub treningiem interwałowym. Prawdziwy charakter treningu funkcjonalnego wymaga nie tyle innych ćwiczeń, co o wiele bardziej zindywidualizowanego podejścia.

W zależności od poziomu grupy, może to być trudne podciąganie na drążku. Tylko, że nie chodzi o czas a naukę ruchu, tak jak w przypadku treningów sportowych. Zatem trener instruuje, daje do wykonania zadania i intensywnie, indywidualnie nadzoruje realizację, bez oglądania się np. na muzykę jak to ma miejsce w fitnessie typu TBC. 

Oczywiście to moja opinia i pewnie można z nią polemizować  😉 W internecie jest mnóstwo opisów, które pasują raczej do TABAT-y lub treningu obwodowego. 

komentarze

Dodaj komentarz