9 złych strategii radzenia sobie z brakiem motywacji do trenowania.

Czemu chodzimy na skróty?

 

Większość ludzi z tzw. wysokorozwiniętych krajów posiada świadomość konieczności włączenia regularnych ćwiczeń do swojego tygodniowego planu zajęć.

Wynika to choćby z faktu, że postęp technologiczny nieomal wyeliminował pracę fizyczną lub ograniczył ją do minimum. Wielu ludzi głównie siedzi, przemieszcza się samochodem pod drzwi mieszkania podjeżdżając windą.

W ostatnim wieku, znacznie wzrosły finansowe możliwości przeciętnego mieszkańca Europy. Ostra konkurencja pomiędzy firmami i agresywny marketing powodują, że ładnie opakowane, smacznie wyglądające jedzenie jest dostępne nieomal wszędzie, o każdej porze dnia i nocy. Trudno nie ulegać pokusom więc przyjmowanie nadmiernej ilości kalorii to powszechny problem.

Postęp medycyny znacząco wydłużył przeciętny czas życia. Dłużej pełnimy przy tym rozmaite role społeczne, dłużej pracujemy. Przez wiele lat chcemy czuć się sprawnie i dobrze w swoim ciele a temu nie sprzyja jego regularne zaniedbywanie.

I tak każdy, swoją drogą, prędzej, czy później, z prasy lub od lekarza, dowiaduje się, że życia pozbawionego wysiłku fizycznego nie da się pogodzić z oczekiwaniami społecznymi, własnymi aspiracjami lub lekarskimi medycznymi. Mimo wszystko, nabycie nowych nawyków okazuje się trudne lub wręcz niemożliwe a porady obiecujące drogę na skróty liczne.

Dla naszego ciała są to strategie analogiczne do prób wyspania lub najedzenia się na zapas. Dla naszej psychiki, to zazwyczaj źródło kompleksów, frustracji i motywacyjnej udręki. Bilans zysków i strat prób oszukania sposobu funkcjonowania ciała i psychiki wydaje się apelować o oddanie swojego problemu w ręce profesjonalisty. 

Jak wiadomo, każdy musi przekonać się, czyli przejechać się na nich sam. Teraz tylko przeczytaj 9 złych strategii radzenia sobie z brakiem motywacji do trenowania i przypomnij je w chwili kolejnego kryzysu.

 

1.Zużycie kilku opakowań preparatów odchudzających

Średnio pół roku nadziei z kilkumiesięczną przerwą na leczenie frustracji i zniechęcenia plus odpowiednio:

15-100 zł  za preparaty z błonnikiem różnego pochodzenia

10-50 zł za suplement z włóknami chityny

10-60 zł za cudotwórczy chrom

20-80 zł za magiczny skrót CLA

20-40 zł za fasolaminę

W podobnej cenie termogeniki, kapsułki czy żele z l-karnityną, nie zapominając oczywiście o octach, ziołowych herbatkach oczyszczających, zastępujących posiłki, niskoenergetycznych koktajlach, czy „podrabianych słodyczach”. I potencjalnych wrzodach żołądka…

 

2.Sięganie po środki nielegalne 

To przykładowo słynne w ostatnich latach zarodki tasiemca lub narkotyki. Grozi utratą zdrowia a nawet życia i wyrzutami sumienia z powodu udziału w działalności przestępczej.

 

3. Zakupienie domowego sprzętu do treningu

1200-2500 zł plus demotywacja spowodowana przeświadczeniem o monotonni treningu plus spadek poczucia własnej wartości z powodu braku umiejętności zmobilizowania się do używania sprzętu który stoi dosłownie na wyciągnięcie ręki.

 

4. Ćwiczenia z płytami lub filmami na You Yube

Znoszenie złośliwych, zniechęcających komentarzy sąsiadów i domowników. To, że wynikają najczęściej z własnych kompleksów nie zmniejsza ich siły rażenia.

Można dodać jeszcze zwiększenie masy mięśniowej bez zmniejszenia ilości tkanki tłuszczowej oraz kontuzje, które utwierdzą cię w błędnym przekonaniu, że twój przypadek jest beznadziejny.

 

5. Zakup drogich, profesjonalnych ubrań oraz sprzętu

Straty finansowe są tutaj ograniczone tylko bujną wyobraźnią osoby, która wydatkami pragnie wzbudzić w sobie motywację.

Ceny rowerów zaczynają się od ok. 1000 zł, za to odzieży i obuwia biegowego od 150-200 zł.

Mogę się założyć o to, w którym tygodniu z założonych 5 treningów wykonasz tylko 3, w którym tygodniu kroczenie ,,nową sportową drogą życia” zostanie przez ciebie zawieszone na 7-10 dni (oczywiście z musu ) a kiedy uznasz, że jednak poniosłeś porażkę.

 

6.Wyjazd na obóz ze znaną trenerką 

1300 zł za 6-7 dni  a w przypadku Anny Lewandowskiej ok 3000 zł. Tyle zapłacisz.

Zyskasz trochę wiedzy, która przyda ci się w lepszej ocenie tego co robisz źle, gdy po powrocie do domu wrócisz do starego stylu życia.

Najprawdopodobniej efekty samego krótkiego wypoczynku będą nikłe a o trwałej zmianie nawyków można zapomnieć.

 

7. Postawienie na doniesienia o wynikach najnowszych badań

Nawet jeśli zjedzenie jakiegoś produktu (np. jabłek ) pozwala spalić dodatkowe kalorie to przecież doskonale zdajesz sobie sprawę, że nie jesteś w stanie zjeść kilkuset dziennie.

Wypacanie większej ilości wody bez uzupełniania sprowadzi na ciebie problemy zdrowotne a wychłodzenie zwiększy apetyt.

Realnie zyskujesz chwilową poprawę humoru przed kolejną porcją frustracji wynikającej z niezrealizowanych celów.

 

8.Przyjęcie postawy metafizycznej

Taką postawę prezentuje większość twoich bliskich i znajomych. Zatem najprawdopodobniej i ty ponosisz jej  koszt w postaci sporej części twojego życiowego czasu.

Przez większość życia akceptować , to co możesz zmienić udając, że tego wpływu nie masz a o twoim zdrowiu i urodzie decyduje los, Bóg, albo geny.

No cóż, to, że ludzie szczupli, zdrowo odżywiający i regularnie ćwiczący starzeją się i umierają jest faktem. Obstając tylko przy tej części prawdy, co jakiś czas znajdziesz jednak dowody na to, że taki styl życia poprawia jego jakość, zdrowie, wygląd. Dowody na to, że procentuje. Sprzeczne informacje równa się konflikt wewnętrzny równa się stres

Tak, zgadza się, że niektórzy chudną w sytuacji kryzysu, ale po wyjściu z niego te niedobory wynikające z kiepskiego odżywiania zostają szybko uzupełnione.

 

9.Postawienie wyłącznie na dietę

To koszt udręczenia swojego funkcjonowania psychicznego i fizycznego na co najmniej kilka tygodni. Zwykle ponoszony cyklicznie.

W tym czasie  liczysz, bilansujesz i balansujesz na granicy porzucenia schematu, który sprawia, że godziny pomiędzy wyznaczonymi porami konsumpcji, dłużą się nie do wytrzymania. Wtedy każdy słony orzeszek wymaga długiego procesu decyzyjnego oraz wyrzutów sumienia po spożyciu.

Z każdą kolejną dietą chcesz wierzyć, że akurat ty masz taką siłę woli, która pozwoli ci nie robić nic z jedzeniem włącznie, zamiast robić regularne treningi i mieć naprawdę dużą swobodę wyboru rodzaju i ilości posiłków. Zamiast zapominać o nadmiernym apetycie w trakcie czasu poświęcanego na ćwiczenia.

O tym, że żadna dieta nie jest dla każdego a niektóre są dla nikogo wspominać nie warto.

 

Na której z wymienionych strategii już się zawiodłaś, zawiodłeś?

komentarze

Dodaj komentarz