Dlaczego rekreacyjna aktywność fizyczna to nie jest dobry pomysł?

Pojawił się problem. Czujesz się spięty, niewypoczęty, niewyraźny, spowolniony. Po prostu rozleniwiony. Być może przytyłeś lub stwierdziłeś, że coraz trudniej ci wchodzić po schodach.

Myślisz, że zaczniesz dłużej spacerować z psem, raz w tygodniu odwiedzisz basen, albo odkurzysz rower i wrócisz do formy.

A ja ci mówię, że jeśli chcesz coś robić tylko trochę, od czasu do czasu, bardzo szybko nie będziesz robić tego wcale.

 

Jeżeli twoim celem jest poprawa samopoczucia tu i teraz i znalezienie się w niekomfortowej, początkowej sytuacji za miesiąc, dwa, to najprawdopodobniej będziesz regularnie osiągać cel. Dlatego, że nie będziesz regularnie o siebie dbać. A ponawianie nieudanych prób wprowadzenia wysiłku fizycznego harmonogramu zajęć w konsekwencji doprowadzi  do ich całkowitego zaniechania.

Dla twojego ciała, oczywiście lepsze jest coś niż nic i ono na pewno doceni to, że choć trochę więcej się ruszasz. Niestety psychika nie zanotuje jakiejkolwiek zmiany, choć Ty przez chwilę będziesz się czuł dumny i zadowolony.

 

Dlaczego mały krok nie jest wystarczający?

Jeżeli coś nie wymaga od nas wysiłku, to oznacza, że jest jako coś nisko w naszej hierarchii wartości.

Większość ludzi deklaruje, że zdrowie jest dla nich jedną z najważniejszych wartości. Czas i pieniądze poświęca przy tym na wszystko tylko nie na dbałość o nie.

Doskonale wiesz, że regularny trening nie tylko poprawia wygląd i samopoczucie, ale zapobiega licznym chorobom. Udajesz przy tym, że są to sprawy bez związku.

Badania wykazują, że większość Polaków uważa, że do form dbałości o zdrowie można zaliczyć wizyty u lekarza. A przecież intelektualnie są w stanie zauważyć różnicę pomiędzy niedopuszczaniem do choroby a leczeniem tej która się pojawiła!

Problem leży po pierwsze w wychowaniu a po drugie w wypieraniu ze świadomości niewygodnych dla nas faktów.

 

Wyobraź sobie, że szukając pracy ktoś wysyła jedno cv na tydzień. Albo rodzica, który posyła dziecko do szkoły tylko raz na jakiś czas. Jak ocenisz takie postępowanie? Nie zależy im, prawda?

Tak. To ta prawdziwa a nie deklarowana hierarchia wartości, ma bardzo duży wpływ na nasze działanie.

Jeżeli się nie staramy, nie przykładamy, to znaczy, że jest to mało ważne. Podświadomie znamy swoje prawdziwe priorytety a silną motywacją wspieramy te najważniejsze.

 

By zmienić fragment życia musisz zmienić wszystkie pozostałe

I nie chodzi o jakieś naprawdę rewolucyjne posunięcia a raczej o drobiazgi.

Okazjonalny trening w wolnej chwili, twoja psychika traktuje jak fanaberię. Przy pierwszej lepszej okazji, postara się przywrócić sytuację do starej, nieaktywnej normy spędzania czasu.

Żeby było inaczej zmiana powinna dotknąć wszystkich sfer życia np. poprzez świadome wygospodarowanie czasu poświęconego na ćwiczenia.

Może się to wiązać ze zmianami pory porannego wstawania, spożywania posiłków, preferowanych rozrywek. Nowe rozrywki, to nowi znajomi. A jak trening, to często i dieta. 

 

Jeżeli robimy coś za rzadko, przez większą część czasu nie robiąc tego wcale

Nie może być mowy o przyzwyczajeniu. A tylko to co robimy w sposób nawykowy jest mniej podatne na znikanie pod wpływem przeszkód, czy alternatywnych możliwości.

Zwróć uwagę na to, ile wysiłku kosztuje rzucenie palenia papierosów. Tak samo może być z regularnym wysiłkiem fizycznym. O ile dasz mu prawdziwą, a nie pozorną, szansę.

komentarze

Dodaj komentarz