Podsumowanie sportowego 2016 i plany na 2017

Standardy treningowe

W tym roku 262 treningi + treningi, które prowadziłam, czyli fitness, gdzie prezentując ruchy sama ćwiczę dość intensywnie. Zatem nigdy nie było mniej niż 5 razy w tygodniu. Czasem bywało jakby trochę więcej. Generalnie ta norma nie została naruszona tak długo, że już nie pamiętam i mam nadzieję, że tak będzie zawsze.

Wprowadziłam sobie treningi wyłącznie na schodach. Początkowo trenowałam tak nawet wydolność, potem została głównie siła biegowa.

Doprowadziłam do perfekcji interwały w przeróżnych konfiguracjach.No dobra…W trenowaniu ciała perfekcja nie istnieje.

 

Zawody 

Pobiegłam sobie z 16 km po Władysławowie o czym wspomniałam pisząc o zaletach startowania w zawodach.

Potem miałam jeszcze plan wziąć udział w Półmaratonie Świętych Mikołajów, ale w okolicy jesieni ustaliłam sobie inne, bardziej priorytetowe inwestycje. 

 

Miejsca treningowe

Trenowałam w Gdańsku, Sopocie, Gdyni, Pruszczu Gdańskim, Rumi, na wyspie Sobieszewskiej, we Władysławowie, w Białymstoku, Nowym Sączu, Starym Sączu, w Beskidzie Sądeckim oraz w Łodzi.

Zwiedziłam 5 nowych klubów w Nowym Sączu, 3 kluby w Łodzi, 3 w Gdańsku, po jednym w Rumi, Gdyni i Pruszczu Gdańskim.

 

Praca w branży

  • około 20 godzin treningów personalnych
  • około 50 godzin zajęć fitness w 8 klubach

Pierwszy raz poprowadziłam całe zajęcia na BOSU , czyli półokrągłej piłce.

Pierwszy raz poprowadziłam całe zajęcia typu Pump, czyli fitness, ale ze sztangami jak tu. Wcześniej wykorzystywałam je na zajęciach wzmacniających, jako narzędzie, ale nigdy tak od a do z, zgodnie ze szkołą.Podobnie jak BOSU.

Pierwszy raz poprowadziłam zajęcia łączące Pilates, jogę, stretching, nazywane czasem mental body. Zastosowałam na nich znaną w psychologii metodę Jacobsona, która polega na systematycznym rozluźnianiu całego ciała. 

Dostałam kilka propozycji prowadzenia zajęć na stałe, ale z powodu rozjeżdżonej, wolnościowej kalkulacji, nie zdecydowałam się na nie. To, że ktoś zaproponował było jednak budujące.

Porzuciłam starania o współpracę z klubami jako menadżerka i postawiłam na doprecyzowanie swojej ścieżki zawodowej i działania w tym zakresie.

 

Koncepcja programu zmiany stylu życia

Napisałam i przetestowałam program na 3 osobach dzięki czemu wpadłam na pomysły jak go udoskonalić.

Spróbowałam współpracy online.

Stworzyłam stronę i całą bazową ,,infrastrukturę” projektu promocji zdrowia fizycznego i psychicznego jakim jest Trening i Rozwój. 

Rozpoczęłam przygotowania do otwarcia stowarzyszenia.

 

Plany na kolejny rok

  1. Ruszenie działań stowarzyszenia promującego regularny wysiłek fizyczny, jako patent na zdrowie psychofizyczne w instytucjach wsparcia dla osób w trudnej, nietypowej sytuacji życiowej.
  2. Ta sama ilość treningów własnych, którą praktykuję od ponad 20 lat, czyli min. 5 razy w tygodniu.
  3. Przeprowadzenie co najmniej kilku godzin opracowanych przez siebie warsztatów zdrowego stylu życia w NGO i instytucjach.
  4. Rozpoczęcie studiów licencjackich związanych z kulturą fizyczną lub fizjoterapią, żeby jeszcze raz powtórzyć, usystematyzować i potwierdzić wiedzę dyplomem. Ewentualnie ukończenie kolejnego pakietu szkoleń.

 

A Ty? Czego chcesz od aktywnego życia w 2017?  😉 

 

komentarze

Dodaj komentarz