12.05.2017 – trening z filmem z You Tube

Tym razem wybrałam jak zwykle trening obliczony na mniej więcej 1000 kalorii FitnessBlender (sam prowadzący, bez treningowej partnerki). Zrobiłam do około 46 minuty, czyli do momentu rozpoczęcia ćwiczeń z hantlami.

Pisałam o tych filmach już kilkakrotnie.

Miałam iść w teren, ale przeraźliwie lało bez szans na rozpogodzenie. Niewielkie opady mi nie przeszkadzają, ale duża ulewa to słabszy widok przez zalane oczy i zagrożenie dla telefonu.

 

 

A potem jeszcze 30 minut energicznego Pana. Czyli wesołe cardio. Polubiłam ,,zawodnika” mniej więcej tak jak powyższa parę. Szczególnie zmiany kierunków i obracanie się skacząc na jednej nodze  🙂 Jego filmy wymagają sporo miejsca w pokoju.

 

 

1000 kalorii trzeba traktować umownie. To tylko trochę dłuższy trening interwałowy, ogólnorozwojowy, ogólnokondycyjny, wytrzymałościowo-siłowy z elementami cardio.

Ciśnienie leciało na łeb, na szyję i ledwo to przetrwałam. A potem spokojnie wróciłam do pracy, czyli do pisania. Zawsze to powtarzam, że męczenie się na treningu to tak naprawdę chwila w skali całego dnia. O ile prościej wstać i zrobić, niż siedzieć i narzekać lub dręczyć się psychicznie z powodu zaległości…

 

Dodaję zdjęcie z gdańskiej sesji, którą niedawno robiłam.

komentarze

Dodaj komentarz