Twoje postanowienia nie muszą być mocne. O sile woli.

Siła woli niestety nie wystarcza, żeby dokonać w życiu prawdziwych i trwałych zmian. Co najwyżej, pomoże osiągnąć nieodległy w czasie cel.

 

Stwierdzenie: ,,ma silną wolę”, wskazuje na to, że ktoś dysponuje ponadprzeciętnymi umiejętnościami sterowania swoimi zachowaniami za pomocą umysłu. Trafiają do niego tzw. logiczne wyjaśnienia i racjonalne argumenty. Ci, u których nie powodują one działania są głupsi, albo po prostu leniwi.

Wierzy w to wielu rodziców narzekając, że wielokrotnie tłumaczą usiłując przekonać swoją latorośl, a dziecko potakuje, niby rozumie i nadal robi źle. Wierzą w to dorośli, którzy bezskutecznie usiłują się pozbyć szkodliwych nawyków.

Prawda jest taka, że ci którym zazdrościmy, rzekomej woli mają po prostu dobrą motywację, która każdego dnia napędza ich do działania. To ta motywacja sprawia, że unikają szkodliwych zachowań albo przez lata udaje im się wytrwać w postanowieniach.

 

Każda nasza decyzja może być tą imponująco silną. Pod warunkiem, że nie jest podjęta wyłącznie racjonalna a obejmuje też sferę emocjonalną. Pod warunkiem, że  stanowi emanację naszych prawdziwych a nie tylko deklarowanych wartości. Decyzja powinna sięgać nawet głębiej. Do ogólnej wizji nas samych, naszego życia, do naszej życiowej misji.

 

Siła woli w praktyce oznaczałaby wymuszanie na sobie robienie czegoś czego nie lubimy, nie chcemy lub nie robienia tego co kojarzy się z przyjemnością. Oczywiście po to by osiągnąć coś co racjonalnie jest dla nas dobre.

Cel osiągany w taki sposób to jednak droga przez mękę. Nawet jeśli się uda, to na samo wspomnienie chce się wykrzyczeć: nigdy więcej !

Ludzka psychika nie lubi przymusu. Stres jaki w ten sposób generujemy, z czasem prowadzi do wypalenia. Charakterystycznym objawem jest coraz niższa efektywność działań, spadająca jakość pracy, depresja lub porzucenie planów.

Czy siła woli nie jest ludziom potrzebna?

Nie do końca. Przydaje się np. wtedy, gdy faktycznie nie mamy wyjścia.

Przykładowo pomoże poddać się zabiegom medycznym, które budzą lęk. Są też takie zadania, których nie udaje się polubić. Przykładem może być branie udziału w codziennej rehabilitacji po wypadku.

Nawet, gdy robimy to do czego jesteśmy odpowiednio zmotywowani, któregoś dnia poczujemy się zmęczeni, znużeni, pozbawieni ochoty.

Wtedy siła woli przydaje się by nie zejść z obranej drogi, nie zmarnować czasu, który dotąd poświęciliśmy, żeby np. przygotować się do zawodów.

Niekiedy jakieś działanie ma być epizodem pośród wszystkich innych i nie ma sensu pracować nad uzyskaniem odpowiedniego nastawienia dzięki, któremu wykonanie stanie się proste i przyjemne.

Siła woli przydaje się zatem przy pokonywaniu drobnych przeszkód takich jak zaliczenie na studiach przedmiotu zupełnie niezwiązanego z zainteresowaniami, albo wykonanie nielubianej jednostki treningowej.

 

W codziennym życiu, im mniej z niej korzystamy, tym lepiej się czujemy.

Żeby zmienić sposób życia, trzeba bazować na bardziej złożonych i najczęściej emocjonalnych argumentach. Sam głos rozsądku to za mało.

 

 

komentarze

Dodaj komentarz