Po eksperymencie – niezapisane treningi – 16 i 19.10.2017 – obwody i interwały

16.09.2017 – treningi obwodowy w seriach nie na czas, a na ilość powtórzeń

  • przysiady 80-60-40-20
  • pompki 10-10-10-10
  • unoszenie nogi w leżeniu bokiem 80-60-40-20
  • druga noga
  • pompki 10-10-10-10
  • wykroki w tył na zmianę prawą i lewą nogą 80-60-40-20
  • pompki 10-10-10-10
  • unoszenie tułowia w stronę stóp
  • unoszenie ramion w bok i do przodu (naramienny, hantle 2 kg) 40-30-20-10
  • wykroki w przód 80-60-40-20
  • prostowanie ramienia w pochyleniu tułowia równolegle do podłogi 40-30-20-10
  • druga ręka
  • skosy brzucha

19.10.2017 – trening interwałowy 

60 sekund seria, 23 ćwiczeń, 2 powtórzenia 

1.mięśnie naramienne

  • wznosy hantli bokiem
  • wznosy hantli w przód
  • wznosy do boku jedną ręką w pochyleniu tułowia (tylna część naramiennego)
  • to samo druga ręka

2. biceps

  • uginanie ramion
  • uginanie ramion chwytem młotkowym

3. triceps

  • pompka na triceps
  • wyciskanie hantli nad głową 

4. klatka piersiowa

  • pompki (dłonie szerzej rozstawione)

5. brzuch

  • deska
  • leżenie tyłem, nogi proste w górze, sięganie dłońmi

6. dwugłowy

  • swing hantlami

7. czworogłowy

  • przysiad na noga 1
  • przysiad na noga 2
  • przysiady raz na jedną raz na drugą nogę w wykroku bokiem
  • wykroki po skosie w tył
  • wykrok po skosie w tył 2 noga

8. odwodziciel (pośladkowy średni)

  • unoszenie nogi w leżeniu bokiem
  • druga noga to samo

9. pośladkowe

  • unoszenie ugiętej nogi w klęku podpartym
  • unoszenie drugiej nogi

10. przywodziciel

  • szeroko-wąsko w leżeniu tyłem

11. mięśnie łydki (głównie brzuchaty)

  • wznoszenie się na placach

Do tego debata z tezą, że nauka czyni boga zbędnym.

W pierwszej godzinie sobie nie radzą.

Jedni idą w to czy człowiek będzie w stanie samodzielnie wyjaśnić wszelkie zjawiska. Ja się przychylam, że raczej nie dlatego, że pole działania to jedynie mózg o konkretnej budowie i taki, a nie inny sposób myślenia. Materialny i prawdopodobnie nie jedyny. Jeśli nawet stworzymy coś co przekroczy konkretny, osadzony w czasie i przestrzeni “styl” postrzegania, możemy go nie rozumieć.

Kolejna kwestia to brak definicji Boga. Czy może to być każda siła przekraczająca możliwości człowieka? Czy musi to być jakaś antromorficzna kreatura. Przykro to stwierdzić, bo dotyczy nawet ludzi inteligentnych – w większość są w stanie bronić tylko takich bóstw, które mają bajkowe rysy. No i tych nadających sens. Taki komputer stworzony przez człowieka, nawet jeśli zacznie robić niewyobrażalne, nie stanie się obiektem kultu.

Kolejni prelegenci zamieszali w debatę jeszcze sprawę nadziei. Dobrze studiować symbole ezoteryczne, bo tam zwykle kult religijny jest w sferach, że tak powiem – społecznych, a nadzieje lub sensy, chodzą zupełnie innymi kategoriami. Czasem stosunkowo prości ludzie mówią – jak trwoga to do boga – i mają na myśli zwykle konkretną religię. Jeśli chodzi o ukojenie można spokojnie wyimaginować cokolwiek. Nawet modły można słać różne i niekoniecznie trzeba wierzyć. Można np. medytować, czyli uspokajać umysł. Mój ojciec kiedy zorientował się, że w komorze od rezonansu spędzi aż 30 minut, zamiast wpaść w klaustrofobiczną panikę odliczał sekundy. Odsuwanie lęku, złych myśli, skupienie na pozytywnych, ucieczki myślami w wizualizację. Cała nadzieja.

A sprawa instytucji kościoła jest brudna. Nie ma chyba na świecie takiego, który się nie skompromitował. Niektórzy dziwią się czemu taka zacięta ta ,,walka” i obrzucanie błotem organizacji jaką jest np. polski kościół katolicki. Czemu ateistki i ateiści tak się denerwują! Zaciętość w ataku słownym wynika przecież z gniewu, z poczucia niesprawiedliwości, że ta instytucja robi złe rzeczy i nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności, ma się świetnie i ma czelność usiłować nadal wpływać na życie nawet tych niewierzących.

No jak tu się nie denerwować jeśli ma się choć trochę wrażliwości i czyta o bestialskich mordach inkwizycji, o tym, że dopiero niedawno zakazali tortur, że układali się z każdą z najpodlejszych władz, że kilkanaście lat temu napuszczali na siebie ludzi w Rwandzie, a obecnie wysoko postawieni ludzie tego kościoła wskazują, że to w zasadzie dzieci molestują księży, nie odwrotnie. To przecież nie zasługuje tylko na złe słowa, ale na krzyk i banicję!

Tak czy owak zdyscyplinowana forma debaty Oxfordzkiej jest godna polecenia. Zdenerwowanie i ćwiczenia dobrze ze sobą korespondują. 

komentarze

Dodaj komentarz