Jak żyć z dużą wrażliwością

Kim są osoby nadwrażliwe. A także kim nie są

            To nie będzie tekst ani o nadmiernej empatii wobec innych istot żywych tego świata, ani o narcyzmie. Pisząc o nadwrażliwości mam na myśli wrażliwość temperamentalną (reaktywność emocjonalną)  przejawiającą się łatwo powstającym zmęczeniem psychicznym. Głównym objawem takiej nadwrażliwości jest przede wszystkim szybkie silniejsze odbieranie wszelkich bodźców fizycznych i przemęczenie nimi. Jakie to bodźce? Można wymienić np.:

  • wzrokowe np. jarzeniowe, jasne światło, takie jak w budynkach korporacji, szybko zmieniające się krajobrazy w trakcie jazdy samochodem (nie mylić z chorobą lokomocyjną)
  • dźwiękowe – samochodów, rozmów, słuchana przez kogoś głośna muzyka, programy, filmy (istnieje istotny związek statystyczny między potrzebą szukania bodźców lub ich unikaniem i silną lub słabą reakcją na dźwięk)
  • wynikające z zagęszczenia przestrzeni, ruchu, czyli z przebywania w tłumie, nagłego zagęszczenia osób wokół, choćby w hipermarkecie lub w trakcie wchodzenia na koncert, mecz, przechodzenia obok imprezy plenerowej

            Doprowadzić kogoś do granic wytrzymałości – stwierdzenie dobrze opisuje sytuację nadmiaru bodźców, która w pewnych okolicznościach dotyczy każdego, ale niektórzy do osiągnięcia takiego stanu potrzebują znacznie mniej wrażeń od innych.

            Reakcje na nadmiar i zmęczenie szczególnie wyraźnie widać u dzieci, ponieważ nie potrafią jeszcze ukryć swoich odczuć za obowiązującymi normami zachowania. Niedawno w czasie dwugodzinnej jazdy busem towarzyszył mi głośny, rozpaczliwy i nieustający płacz dziewczynki. Większość pasażerów odebrała to ze spokojem, właśnie jako zmęczenie dziecka. Jednak po ponad godzinie jedna z pasażerek nie wytrzymując stresu związanego z ekspozycją na hałas, stwierdziła, że dziecku dzieje się krzywda, a jego duszenie się jest powodem, a nie skutkiem głośnego płaczu. Kobieta usiłowała przekonać pozostałych pasażerów do reakcji i wezwania pogotowia. To psychologicznie trudna sytuacja, bo mogłoby być oczywiście i tak, że wiedza lub intuicja i wyłamanie się z tłumu jednej z osób słuchających płaczu faktycznie uratowałyby małego człowieka. Tym razem po około półtorej godziny bezowocnych starań ojca, dziecko zjadło ciastka (skupiło się na czymś innym niż rozpacz z powodu przestymulowania) i usnęło.

 

          Zwykle poprzez samopoznanie ludzie dość szybko zaczynają łączyć fakty i kojarzyć, że ich kiepski stan jest uwarunkowany nadmiarem pozornie neutralnych przeżyć. Ale bodźce płyną również z wnętrza ciała. Osoba wrażliwa może być mniej odporna także na odczuwanie głodu, zimna lub gorąca, dyskomfort spowodowany trawieniem, zmęczeniem fizycznym, sennością, wzrostem lub spadkiem ciśnienia, zmianami w poziomie hormonów spowodowanych np. cyklem miesięcznym u kobiet, niewielkim stanem zapalanym (np. początek przeziębienia, katar), a nawet napięciem seksualnym. Część łatwo zidentyfikować (np. głód). Z czuciem trzewnym, zwanym interocepcją często bywa tak, że nie zawsze potrafimy zinterpretować co nam w zasadzie jest. Coś czujemy np. napięcie, zdenerwowanie, ale nie kojarzymy z czego to wynika, więc szukamy w tym co możemy obserwować, czyli otoczeniu zewnętrznym. Na zewnątrz można doszukać się odpowiednio katastrofy lub stanu zakochania (słynne badanie, które powiązało wyższe oceny atrakcyjności z wcześniejszym pobudzeniem . Tak powstają np. niektóre sprowokowane kłótnie z bliskimi ludźmi lub nagłe zmiany. Takie sytuacje, że ktoś uznaje, że oto nadszedł właśnie ten czas, gdy poziom wytrzymałości dobiegł końca i koniecznie musi podrzeć umowę o pracę, indeks lub wynająć mieszkanie na drugim krańcu świata, choćby wbrew wcześniejszym planom. Niektórzy przeżywają też sytuacje typu – wiem, że czegoś chcę, ale nie wiem czego.

           

          Ludzie dorośli przestymulowani bodźcami zwykle nie wpadają w głośną histerię, jak ma to miejsce u dzieci, ale np. wyrażają wściekłość. Jeżeli pomimo próby ucieczki od denerwującego tłumu, czy hałasu nie udaje się uzyskać spokoju, ludzie zaczynają zwykle atakować. Taka reakcja obronna może być czasem niesłusznie mylona z aktywną agresją i prowokowaniem. Po ataku wściekłości może wystąpić płacz.

          Nie trzeba się domyślać, że jeśli powyższe zachowania występują w sytuacjach gdy większość nie odczuwa nadmiaru wrażeń, osoba jest traktowana jako zbytnio emocjonalna, niezrównoważona, niestabilna. Koszty fizyczne i psychiczne jakie ponoszą ludzie o wysokiej wrażliwości na bodźce są na tyle wysokie, że większość z nich uczy się reakcji, które stanowią formę kompromisu między zupełnie nieakceptowanymi społecznie (wściekłość na szefa, dziecko) a ochroną samego siebie. Przykładowo, zastygają i przesadnie nie reagują na otoczenie, zupełnie jakby nic ich nie obchodziło, unikają odbierania telefonu w określonych porach i ciężko się do nich dodzwonić. A wówczas są postrzegane jako mniej spontaniczne lub bardziej oschłe.

          Wyobraź sobie typową sytuację powitania nadchodzących gości przez domowników. Otwierając drzwi kilka osób jednocześnie wydaje z siebie: witajcie/dobry wieczór i zwykle coś jeszcze w stylu miło was widzieć/świetnie, że już jesteście/jak podróż/dziś zimno/ tu powieś płaszcz/czego się napijecie. Temu wszystkiemu towarzyszy skakanie psa, który jest odpędzany przez biegające dzieci. Poziom hałasu, interakcji, tłoku wzrasta kardynalnie. Oto odpowiedź na pytanie czemu osoby wrażliwe na bodźce są nietowarzyskie, a często źle się czują w pozornie satysfakcjonujących sytuacjach społecznych takich jak gratulacje lub życzenia. Nie, to raczej nie dlatego, że nienawidzą innych, mają traumę, schozofrenogenną matkę albo lęk przed sukcesem. Niestety tak to bywa odbierane. Jako arogancja lub dziwactwo.

          W dłuższym terminie życie z wysoką wrażliwością prowadzi zwykle do postaw neurotycznych, czyli nadmiernego lęku o przyszłość i powodzenie wszelkich spraw. To co prawda tylko moja obserwacja. Niepokój może bowiem wynikać ze wspomnianych wyżej doznań somatycznych, ale też z tego, że jeśli gorzej znosi się nawet błahe bodźce fizyczne, poradzenie sobie z trudniejszymi, życiowymi problemami też jest jeszcze cięższe niż u większości. Badania pokazują, że do strat w większości adaptujemy się generalnie gorzej niż do sukcesów i wydaje mi się, że z tego powodu ukierunkowanie niepokoju ma częściej charakter typowo negatywny. Przypomina czekanie na katastrofę, nie miłą niespodziankę. Myślenie o możliwych porażkach i nieszczęśliwych przypadkach to znowu nie nadopiekuńczy rodzice, czy obawy przed ocenami innych, ale racjonalna strategia, czyli próba uwodornienia na te stany, które kiedyś znów „zaskoczą” wrażliwą osobę. Niestety jest to też kolejna pułapka, która nakręca emocje jeszcze bardziej i robi z człowieka tzw. kłębek nerwów.

        Co można robić?

          Jako osoba, która sama jest mocno wrażliwa na bodźce i zna sporo podobnych ludzi, pomyślałam, że warto podzielić się własną wiedzą i doświadczeniem. Przyszły mi do głowy następujące zasady, które dobrze się sprawdzają:

1. Obserwowanie siebie i izolowanie od bodźców zanim dojdzie do przemęczenia, ponieważ trudniej jest zniwelować jego skutki niż im zapobiegać. Potrzeba do tego przewidywania sytuacji oraz wprowadzania drobnych strategii takich jak: niespotykanie się z ludźmi tuż po pracy, czy szkoleniu wśród wielu osób, robienie sobie przerw w samotności np. na spacer, czy spokojne zjedzenie posiłku.

2. Posiadanie zawsze przy sobie rzeczy, które wzmacniają poczucie bezpieczeństwa na wypadek dokuczliwego dyskomfortu, bo sama świadomość ich nieposiadania może być stresująca. Dla jednej osoby będzie to drugie śniadanie, dla innej leki przeciwbólowe, czy na konkretne dolegliwości (np. żołądkowe), środki higieniczne typu dezodorant lub podpaski. Ktoś inny potrzebuje zawsze mieć przy sobie coś do czytania albo ogrzania.

3. Przewidywanie reakcji otoczenia i nauka asertywności. Postawa dbałości o siebie wielu nie będzie pasowała. Chyba lepiej jest postawić granice, nawet jeśli kilka osób przestanie nas lubić, niż rozchorować się fizycznie, czy psychicznie z powodu chronicznego napięcia. Trzeba być przygotowaną/nym na to, że im bliższa osoba, tym bardziej może nalegać na robienie wyjątków i dopasowywanie do „powszechnie” przecież obowiązujących stylów zachowania wobec innych. W utrzymaniu swoich zasad pomaga rozróżnienie czy robię drugiemu człowiekowi krzywdę, czy tylko działam nie tak jak by chciał i np. popołudniu odpisuję jedynie na sms-y lub unikam rodzinnych spotkań w swoim wolnym czasie. Życie „na pamięć”, konformizm nie służy wrażliwcom, bo zasady społeczne są raczej dla przeciętnych w swoich uwarunkowaniach psychofizycznych.

4.Podejmować decyzje życiowe zgodne ze swoim temperamentem, czyli szukać takich zawodów, miejsc pracy, sytuacji, które zapewnią optymalne pobudzenie i nie udawać na siłę kogoś kim się nie jest. Duża wrażliwość ma wiele zalet i przydaje się np. w pracy artystycznej i kreatywnej, informatycznej, przyrodniczej, da radę w jakiejś formie pracy naukowej, niektórych formach pracy opiekuńczej. Czasami wystarczy, że ma się w biurze osobny pokój lub pracuje zdalnie, albo relacje z dużymi grupami ludzi są sporadyczne.

5.Nie stresować się rzeczami na które nie ma się wpływu i zawsze zadawać sobie pytanie – czy moja reakcja w postaci zdenerwowania ma w tym przypadku jakikolwiek sens? Czy dzięki niej mogę cokolwiek zmienić? A jeśli myślenie o problemie nic nie zmienia poza nakręcaniem stresu, to jak najszybciej wyprzeć, zapomnieć, zmienić temat, zająć czymś innym, odwrócić uwagę (jak wspomniane wyżej dziecko słodyczami). Osobie wrażliwej wystarczą bodźce fizyczne takie jak światło. Zamartwianie lepiej zostawić tym co im brakuje wrażeń.

6.Myślenie abstrakcyjnie i racjonalnie, a nie podążanie za emocjami. To, że w skali naszego życia wydarzą się niespodziewane i niemiłe sytuacje jest nieomal pewne. To prawdopodobieństwo. Na 250 podróży do pracy w roku autobus choć raz się spóźni, czy stanie w korku z powodu remontu. Raz na ileś lat ktoś zachoruje, my zachorujmy, zepsuje się sprzęt. Wtedy gdy to się stanie trzeba zareagować niwelowaniem skutków, naprawieniem sytuacji, a następnie przemyśleć czy w tym obszarze można zorganizować się bardziej efektywnie. Jeśli tak – wdrożyć, jeśli nie – pogodzić się. Ani więcej, bo nie zabezpieczymy się przed wszelkim przypadkiem, ani mniej, bo obawianie bez działania to jak ganianie w kołowrotku emocji, po własnych śladach.

7. Poznanie błędów i zniekształceń poznawczych oraz ćwiczenie w ich rozpoznawaniu. Wszystkie są pięknie opracowane w internecie, choćby w Wikipedii, czy np. tu. Mówi się czasem – nie wyolbrzymiaj, czyli nie przypisuj nadmiernego znaczenia sprawom przypadkowym lub mało istotnym. To podstawa. 

8.Znalezienie swojej ulubionej techniki relaksacyjnej i zaadoptowanie jej do swojego stylu życia. Badania pokazały, że większość z nich ma umiarkowanie pozytywny wpływ na zdrowie psychiczne (średnio) i można próbować się nimi wspomagać. Przykładowe techniki:

trening autogenny Schultza, który polega na świadomym wzbudzaniu poprzez koncentrację uczucia ciężaru, ciepła, regulacji oddechu i pracy serca. Przykład znaleziony w internecie:

trening Jacobsona określany jako progresywna relaksacja poszczególnych grup mięśni naprzemiennie z ich napinaniem, ćwiczona najpierw w leżeniu, potem siadzie, a na końcu także w trakcie czynności dnia codziennego. Razem z treningiem Schultza służy nie tylko relaksowi, ale i wzmocnieniu czucia swojego ciała, propriocepcji i interocepcji. Przykład z internetów:

medytacja, która może być połączona z różnymi rodzajami wizualizacji (praca mentalna polegająca na wyobrażaniu sobie siebie w konkretnych sytuacjach), a jeśli ktoś lubi to także afirmacji (nazwijmy to też autosugestią, żeby nie mylić z wmawianiem sobie typu „możesz wszystko”). Nauka tego typu pracy przydaje się przy próbie wyhamowania po aktywnym dniu, chęci odpoczynku, opanowania emocji, ale i wzbudzenia pewności siebie przed wystąpieniami publicznymi oraz wzbudzeniu woli walki i wydobycia pełni możliwości przed zawodami sportowymi. W ostatnich latach popularny jest trening uważności (mindfulness). Przykład nasenny:

medytacja w ruchu lub przez sztukę np. wykonując rękodzieło, rysując, czy kolorując mandalę, haftując. Koncentracja na czymś fascynującym także intelektualnie np. krzyżówki, wykłady z kosmologii (to ostatnio lubię najbardziej 🙂 ), filmy, literatura

różne formy praktyki oddechu (tylko ostrożnie, bo ja jak się za to zabrałam to wpadłam w hiperwentylację 😆 ). Przykład:

 

9.Znalezienie ulubionej formy treningu fizycznego łączącego ćwiczenia ciała z koncentracją na jego odczuwaniu lub ekspresją emocjonalną. Trening fizyczny ma pozytywny wpływ na zdrowie psychiczne w różnych aspektach, a takie formy łączą zalety aktywności ruchowej z medytacją np.:

joga i pochodne treningi ukierunkowane nie tylko na wykonanie ćwiczenia, ale świadome doskonalenie drobnych szczegółów każdego ruchu. Przykład:

przykład ciekawej formy łączącej jogę ze stretchingiem I Pilatesem, czyli Body Art

taniec (ja lubię afrykański do rytmu bębnów i jazzowy)

 10. Przebywanie na łonie natury. Samo wyobrażenie sobie terenów zielonych wpływa na ludzi uspokajająco. Spędzanie czasu ze zwierzętami, ale niekoniecznie z psami, bo one bywają wyjątkowo niskoreaktywne, stale skore do zabawy oraz interakcji. Lepsze są koty i konie. Te drugie szczególnie mocno wiedzą co to stres wywołany zewnętrznymi bodźcami (a hodowcy sporo myślą nad wykorzystaniem tej reaktywności w zawodach). 

11. Na wypadek szczególnie trudnych sytuacji takich jak ważny egzamin, czy wstęp można posiłkować się odwoływaniem do „sił wyższych”. Można to robić nawet gdy jest się osobą niewierzącą w cokolwiek. Pracuje się wtedy na irracjonalnej części swojego ja. Większość osób określa, że posiada jakiś aspekt duchowości. Czynnik irracjonalny to może być Bóg do którego kieruje się modlitwy lub np. runy, czy karty tarota, które za którymś rozdaniem muszą przecież pokazać dobre zakończenie (w dalszej lub bliższej perspektywie, dlatego trzeba mieć swoje karty, a nie chodzić do innych po wróżby, nie ma co ryzykować, że wróżka będzie miała zły humor i zamiast efektu terapeutyczne relacji będzie katastrofizm 🙂 ). 

12. Unikanie używek takich jak alkohol, czy papierosy, choć niestety umiejętność obchodzenia się ze swoim typem nerwowym jest chyba nabywana z wiekiem, a możliwość otaczania dobrze tolerowanymi ludźmi i sytuacjami przychodzi wraz z niezależnością, co sprzyja uzależnieniu w młodości i wtórnie nakręca problem z opanowywaniem własnych stanów. Całe szczęście nie jest to ostateczne. Leczenie odwykowe zmierza ostatnio w stronę mniej stresującą dla osób wrażliwych niż było to w przypadku AA i terapii opartych na całkowitej, natychmiastowej abstynencji oraz wzbudzaniu poczucia winy. Oferuje się bowiem np. Program Ograniczonego Picia. Rzucanie na głęboką wodę jest zwykle złe, ponieważ osoba przeciążona samym tylko życiem wśród licznych bodźców ma mniej zasobów do zużywania ich na samokontrole (także w sporcie).

Konsekwentnie, ale bez paniki. Spokojnie. To powinno być motto.

  1. Teoria dla chętnych

              Reaktywność emocjonalna do której się odnoszę jest związana z teoriami temperamentu. Każda osoba słyszała chyba o typach wywodzących się jeszcze ze starożytności. Galen wyróżnił doskonale kojarzonego melancholika, sangwinika, choleryka i flegmatyka.

              Temperament badacze rozumieli różnorodnie np. jako cechy warunkujące sposoby reakcji emocjonalnych. Ja rozumiem go instynktownie jako wrodzony zestaw cech określających styl reakcji na bodźce. Możliwe, że daje się kształtować, warunkować poprzez odpowiednie sytuacje, ale jeśli nawet tak jest, to w dużo mniejszym stopniu niż postawy wobec okoliczności  o charakterze społecznym, poglądy. Temperament jest pomiędzy ciałem, a tym wszystkim co nabywamy w procesie wychowania i socjalizacji. Można go uznać za jeden z najtrwalszych składników osobowości lub traktować dwie kategorie oddzielnie. Ma podłoże biologiczne, czyli jest uzależniony od budowy i reakcji biochemicznych, układu nerwowego oraz hormonalnego. Temperament mają także zwierzęta. Rozpoznanie temperamentu przydaje się także trenerom sportowym (np. w sporcie zespołowym wymagana jest szybka zmiana wykonywanych czynności, w podnoszeniu ciężarów, czy biegach odwrotnie). 

              Poniżej kilka teorii temperamentu. Za ich główny mianownik można uznać próbę odpowiedzi na pytanie o to w jaki sposób ludzie różnią się pod względem sposobu reakcji na bodźce, aktywności, powrotu do stanu spoczynku i dlaczego się różnią.

    AUTOR/RZY (DATA)

    CZYNNIKI TEMPERAMENTU/TYPY

    PAWŁOW (1935)

    Siła procesu pobudzenia – siła bodźca lub jego długość na którą dana osoba potrafi zagregować adekwatnie

    Siła procesu hamowania

    Równowaga procesów nerwowych – stosunek siły procesu pobudzenia do hamowania (daje typ zrównoważony lub niezrównoważony)

    Ruchliwość procesów nerwowych – szybkość przechodzenia między pobudzeniem a hamowaniem i odwrotnie, daje typ ruchliwy lub powolny

    SHELDON (1940)

    Ektomorfik – dominuje układ nerwowy, tkanka czuciowa i skórna, niewielkie mięśnie, niewiele tkanki tłuszczowej, szczupłe ramiona, szybki metabolizm

    Mezomorfik – silne mięśnie, kościec, szerokie barki i wąska talia, duża siła, atletyczny

    Endomorfik – dominuje układ trawienny, spora tkanka tłuszczowa, szybko nabiera też mięśniowej, wolny metabolizm

    Typ mieszany

    SHELDON i STEVENS (1942)

    Wiscerotonia – odprężenie w postawie i ruchach, upodobanie do wygody fizycznej, reakcje powolne, lubi imprezy i rytuały towarzyskie, tolerancyjny, zadowolony z siebie, nie jest wybuchowy, łatwo przyjmuje uczucia, łagodny

    Somatotonia – pewny siebie w postawie i poruszaniu się, lubi przygody fizyczne, energiczny, potrzebuje wysiłku fizycznego, odważny w walce, lubiący rywalizację, mówi głośno, dojrzały w sposobie bycia

    Cerebrotonia – zahamowanie w postawie i ruchach, skrępowanie, upodobanie do samotności, nadwrażliwość zmysłowa, duża uważność i spostrzegawczość, kontroluje mimikę twarzy, skryty, unikanie hałasu, zahamowane relacje społeczne, młodociany styl bycia

    EYSENC (194-1985)

    Psychotyzm – niska wrażliwość na normy, impulsywność, brak ugodowości, brak sumienności, głód emocjonalny, egocentryzm, wysoka kreatywność, niska empatia, wysoki popęd seksualny, więcej zachowań przestępczych

    Ekstrawersja – liczne kontakty społeczne, potrzeba bodźców, większa aktywność seksualna, niższy poziom aktywności mózgu na EEG, introwersja, czyli niska ekstrawersja – unikanie stymulacji, upodobanie do teorii, lepsze wyniki w nauce,

    Neurotyzm – wysoki poziom lęku, wysokie pobudzenie, mała odporność na stres, duży poziom napięcia, trudność w kontrolowaniu pragnień i odraczaniu nagrody, nieśmiałość, podatność na zawstydzanie, często zastępcze formy kontaktów seksualnych (np. pornografia)

    THOMAS i CHESS (1989-1991)

    Aktywność – proporcja aktywności motorycznej do jej braku w ciągu doby

    Rytmiczność – regularność np. cyklu snu i czuwania

    Zbliżanie vs. Wycofanie w nowych sytuacjach

    Łatwość przystosowania do zmian

    Próg reagowania – siła bodźca, która wywołuje reakcję

    Jakość nastroju – proporcja nastrojów negatywnych i pozytywnych

    Podatność na roztargnienie – skuteczność odwracania uwagi przez bodźce

    Zasięg uwagi – długość skupienia na jednym zadaniu

    Wytrwałość – Długość koncentracji pomimo rozpraszania

    BUSS i PLOMIN (1984, 1986)

    Emocjonalność – łatwość reagowania pobudzeniem

    Aktywność – suma wydatkowania emocji

    Towarzyskość – dążenie do kontaktów z innymi

    MEHRABIAN (1987)

    przyjemność-przykrość – rodzaj emocji, które przeważają

    dominacja-uległość – postawa

    filtrowanie bodźców-aktywność – potrzeba stymulacji

          STRELAU (1985-1998)

    Reaktywność emocjonalna (wysoka to duża wrażliwość i niska odporność na znoszenie silnych bodźców, a niska odwrotnie)

    Aktywność – częstość i intensywność własnych działań, reguluje stymulację

    Wrażliwość sensoryczna – zdolność reagowania na bodźce o małej wartości lub nieczułość i potrzeba silnego oddziaływania

    Wytrzymałość/odporność – określa długość znoszenia bodźców

    Żwawość – wysokie tempo reakcji, aktywności i łatwość zmiany

    Perseweratywność – tendencja do kontynuowania zachowań mimo ustania bodźca

        ZAWADZKI I STRELAU (2003)Struktura zrównoważona o małych możliwościach przetwarzania stymulacji i adekwatnej regulacji stymulacji – niska żwawość, wysoka perseweratywność, niska wrażliwość, niska wytrzymałość, wysoka reaktywność emocjonalna, niska aktywność (starożytny melancholik)

    Struktura o dużych możliwościach przetwarzania stymulacji i adekwatnej regulacji – wysoka żwawość, niska perseweratywność, wysoka wrażliwość, wysoka wytrzymałość, niska reaktywność emocjonalna, wysoka aktywność (starożytny sangwinik)

    Struktura niezharmonizowana o małych możliwościach przetwarzania stymulacji i nieadekwatnej regulacji – wysoka żwawość, wysoka perseweratywność, wysoka wrażliwość, niska wytrzymałość, niska aktywność (dawniej choleryk)

    Struktura niezharmonizowana o dużych możliwościach przetwarzania stymulacji i nieadekwatnej regulacji stymulacji – niska żwawość, niska perseweratywność, niska wrażliwość, wysoka wytrzymałość, niska aktywność (kiedyś flegmatyk)

    Źródło: Opracowanie własne na podstawie książki J. Strelau, Psychologia temperamentu.

                Potwierdzenia tych koncepcji poszukiwano w biologicznych mechanizmach zachowania. Dane nie są póki co jednoznaczne (tak wynika z tego co przeczytałam, ale mogłam nie doczytać wszystkiego). Zarówno w kontekście parametrów fizjologicznych, jak i związanych z ośrodkowym (ten od mózgu) i autonomicznym układem nerwowym (ten od ruchów mimowolnych). W badaniach na bliźniętach wyszła istotna odziedziczalność. Ponadto polimorfizm genetyczny DATI i DRD4 w interakcji z płcią w odniesieniu do wrażliwości sensorycznej. Wyższa perseweratywność jest związana z wyższym szczytem komponentu N500 przy ekspozycji na bodźce w trakcie pomiaru EEG. Za to niższa wytrzymałość z wyższym szczytem komponentu P300 i słabszym spowalnianiem rytmu serca. Wysoka reaktywność wykazała natomiast wolniejsze spowalnianie rytmu serca oraz dłuższy czas reakcji. Kiedy przeważa aktywność układu przywspółczulnego (tego hamującego) pobudliwość jest niższa niż gdy dominuje współczulny.

  2. Można przeczytać:

    Albisetti V., Trening autogenny dla spokoju psychosomatycznego, Jedność, Kielce 2005.

    Gmitrzak D, Pokonaj stres dzięki technikom relaksacji, Edgard, Warszawa 2015.

    Gmitrzak D., Trening relaksacyjny. Jak uwolnić się od stresu, lęku, depresji, Edgard, Warszawa 2016.

    Heszen I, Psychologia stresu, PWN, Warszawa 2015.

    Paul-Cavallier F. J., Wizualizacja. Od obrazu do działania., Rebis, Poznań 2001.

    Strelau J., Psychologia temperamentu, PWN, Warszawa 2001.

    Strelau J., Psychologia różnic indywidualnych, Scholar, Warszawa 2009.

    Wybrane badania online:

    Relaksacja

    Manzoni G. M., Pagnini F., Castelnuovo G., Molinari E., Relaxation training for anxiety: a ten-years systematic review with meta-analysis, “BMC Psychiatry”, 2008, https://bmcpsychiatry.biomedcentral.com/track/pdf/10.1186/1471-244X-8-41.

    De Vibe M. F., Bjørndal A., Fattah S.,  Dyrdal G. M., Halland E. Tanner-Smith E., Mindfulness-based stress reduction (MBSR) for improving health, quality of life and social functioning in adults: a systematic review and meta-analysis, “Campbell Systematic Reviews”,2017,11,https://brage.bibsys.no/xmlui/bitstream/handle/11250/2486975/deVibe_2017_Min.pdf?sequence=1&isAllowed=y.

    Interocepcja a psychika

    Critchley H. D., Garfinke S. N., Interoception and emotion, “Courrent opinion in psychology”, https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2352250X17300106.

    Aktywność fizyczna i zdrowie psychiczne

    Stonerock G. L., Hoffman B. M., Smith P. J., Blumenthal J. A., Exercise as Treatment for Anxiety: Systematic Review and Analysis, “Annals of Behavioral Medicine”, 2015.

    Joga

    Büssing A., Michalsen A.,Khalsa S. B. S., Telles S., Sherman K. J., Effects of Yoga on Mental and Physical Health: A Short Summary of Reviews, “Evidence-Based Complementary and Alternative Medicine”, 2012.

    Przyroda, zieleń a zdrowie psychiczne

    Twohig-Bennett C., Jones A., The health benefits of the great outdoors: A systematic review and meta-analysis of greenspace exposure and health outcomes, “Environmental Research”, 2018, https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0013935118303323.

komentarze

Dodaj komentarz